piątek, 1 września 2017

Germany. UK x Other Countries RR

My favourite Neuschwanstein Castle! It's just stunning. It's my 10th card with this castle, I'm so happy!


 

Tokyo, Japan. UK x Other Countries RR



Tokyo Skytree is a broadcasting, restaurant, and observation tower in Sumida, Tokyo, Japan. It became the tallest structure in Japan in 2010 and reached its full height of 634.0 metres (2,080 ft) in March 2011, making it the tallest tower in the world, displacing the Canton Tower.

sobota, 3 czerwca 2017

Trip #3: Oslo (Bygdøy, Norsk Folkemuseum, Hollmenkollen, Vigelandsparken, Aker Brygge)

Jesień 2012 przyniosła mi świetną wycieczkę do stolicy Norwegii, Oslo. Spędziłam tam trzy dni i uważam, że jest to wystarczający czas żeby zwiedzić to miasto. Oczywiście gdybym mogła zostać dłużej na pewno odwiedziłabym inne miasta, jak Trondheim czy Bergen ale niestety nie było mi to wtedy dane. Notka mocno spóźniona jako, że mam już prawie lato 2016, aczkolwiek chciałam się podzielić kilkoma spostrzeżeniami i pięknymi widokami.



Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.



niedziela, 11 maja 2014

Macau. China. MO-15457

This is already a second card from Macau.
It shows St. Augustine's Square which is the UNESCO site.




sobota, 3 maja 2014

Bosnia and Herzegovina. private swap.


Such a beautiful, vintage card from Sarajevo!




niedziela, 27 kwietnia 2014

Muminki. Finland. FI-2075252

I really like Moomins' cards from Finland. I was so happy to find this one in my letterbox!





 Such a cute stamp as well!

I actually visited the Moomin shop in London (located in a tiny attic shop in Covent Garden)

Please see below few photos:




Toruń. Poland. private swap


Old Town in Toruń.






Malbork. Poland. private swap


Listed as a UNESCO site, Malbork Castle.




Novosibirsk. Russia. RU-26035

Novosibirsk is the third largest city in Russia (right after Mosow and St Petersburg)

Olga wrote that this card shows Opera and Ballet Theatre and it's located on the Lenin Square. 

I adore those colourful stamps from Russia, they are stunning!







 

czwartek, 17 kwietnia 2014

środa, 2 kwietnia 2014

Warszawa / Warsaw. Poland. Private swap.

Warsaw, Poland.




I actually walked down the Kubus Puchatek (Winnie the Pooh) Street myslef back in 2009! See the photo below:


Przemyśl. Poland. Private swap

Przemysl, Poland.







niedziela, 23 marca 2014

Ukochana kolecja pocztówek z Oxford / my lovely postcards collection from Oxford

Jako, że ostatnio nie dostałam żadnych nowych pocztówek chciałam się podzielić tymi 'kupnymi'. Pamiętam kiedy jeszcze mieszkając w Polsce zawsze podziwiałam galerie innych z pięknymi widokami z Oxford. Moja znajoma mieszka bardzo niedaleko tego miasta więc spotykamy się tam od czasu do czasu. Postanowiłam poświęcić Oxford osobny post, a teraz tylko zaprezentować cudowne widokówki. Są one większe niż standardowy rozmiar pocztówek, zazwyczaj dość drogie (w porównaniu do tych w Londynie gdzie można znaleźć oferty 15 za £1) ale i tak warte zakupu! Nie będę się rozpisywała co jest na każdej jako że i tak planuję opisać Oxford dokładnie w innym poście :)












Niestety ostatnio nie mam dostępu do skanera więc muszę wrzucać zwykłe zdjęcia. Nie mam dużo czasu na obróbki więc możecie również podziwiać mój dywan :D A na koniec spoglądnijcie na zdjęcie u dołu gdzie widać tył każdej kartki z oficjalnym logo uniwersytetu w Oxford. Za tydzień wybieram się znowu do tego miasta na spotkanie z przyjaciółką. Ktoś zainteresowany takimi pięknymi widokówkami?


piątek, 21 marca 2014

Trip #2 Seaford, East Sussex. 09-Marzec-2014


Welcome to East Sussex


Początek marca zaskoczył mnie ciekawą wycieczką na południe Anglii. Moja ex-współlokatorka Amy zaprosiła mnie w swoje rodzinne strony. Jej mama obecnie mieszka w Newhaven Town co jest rzut kamieniem od Seaford. Początek wyprawy był dość stresowy. Odbierając bilety (wcześniej zarezerwowane on-line) na dworcu Victoria automat zwariował i wydrukował ich około 12. Zaraz po tym jak ogarnęłyśmy które są dobre a które do wyrzucenia, wypiłyśmy poranną kawę i szybko pochłonęłyśmy croissanty zorientowałyśmy się że nasz pociąg jest odwołany. Jak się okazało większość pociągów miała zaszczytne miano cancelled, a że jest to popularna trasa jadąca przez lotnisko Gatwick, jedyny pociąg jaki jechał w tamtym kierunku był obładowany pasażerami i ich wielkimi walizkami gotowymi zabić kiedy tylko spóźnią się na swój lot. Każdy walczył dzielnie o swoje miejsce w pociągu które na szczęście po wielkiej nerwówce znalazło się dla każdego. 




Byłyśmy niesamowicie lucky, że udało nam się wybrać do Seaford w tak piękną pogodę. Wiosna na Wyspach rozpieszcza teraz, ale tamta niedziela była wyjątkowo piękna.

Także nie przeciągając więcej, oto piękne Seaford!


Garść historii którą zaczerpnęłam od mamy Amy. Niegdyś Seaford było bardzo popularnym miastem portowym, a właściwie jednym z głównych portów w całej południowej Anglii. Paskudni Francuzi jednak zaczęli najeżdżać, grabić i podpalać (kilka razy!) miasto przez co oczywiście port stracił zupełnie na wartości. Zdesperowani mieszkańcy znaleźli kontrowersyjny sposób na zyskanie środków do życia. Zapalali 'fałszywe latarnie morskie' które powodowały rozbicia statków o skały. Następnie okradali wraki. Na szczęście po kilkuset latach (!) Szczęście się odwróciło do biednych Seafordczyków kiedy na początku XIX wieku wybudowano linie kolejowe łączące miasto z niedalekim Lewis i Londynem oraz Brighton. Teraz jest to małe turystyczne miasto szczególnie dla tych zmęczonych głośnym i zatłoczonym Brighton.

Przespacerowałyśmy się wzgórzami ponad morzem, aż do cudownych Seven Sisters (jest to siedem klifów złączonych razem stąd nazwa Siedem Sióstr) - powyżej na zdjęciu w prawym dolnym rogu. To właśnie tutaj kręcono film Robin Hood - Książe Złodziei z Kevinem Costner oraz Pokuta z Keira Knightley. Kolejna ciekawostka, BBC ulokowało Seven Sisters na 3. miejscu na liście Seven Man Made Wonders. 

Każda z Sióstr ma oczywiscie swoją właśna nazwę. Wystarczy zerknąć na zarys poniżej:



Po więcej informacji odsyłam do oficjalnej strony www. Niektórych poniosła piękna pogoda i postanowili trochę popływać : ) Zdjęcie bardzo nieostre ale wykonane z daleka.


Bardzo podobało mi się podejście innych odwiedzających Seven Sisters, plażę itp ponieważ jest bardzo podobne do turystów w naszych Tatrach czy Beskidach. Każdy mówi Dzień Dobry, uśmiecha się do napotkanych ludzi czy też chwali pogodę. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć wieżę, która ktoś zaczął budować, my kończyłysmy, a każdy kto koło nas przechodził z usmiechem kładł kolejny kamień : )


Nie obeszło się też oczywiście bez panoramicznego ujęcia!


Wracając do samochodu przechodziliśmy przez czyjeś farmy (och, jaki powrót do dzieciństwa, nigdy nie myślałam, że zapach krowiego łajna i siana będę wspominać z rozczuleniem) oraz piękne łąki z małymi zbiornikami wodnymi. Te z kolei przypominały mi zupełnie widoki z moich rodzimych, nowosądeckich stron. Dużo rzeczy się zgadzało oprócz owieczek. Miliona owieczek! Na samym końcu znaleźliśmy pub. Po takiej wycieczce każdemu należałaby się pinta piwa!